Star Trek

"Aleja Samobójców" Marka Krajewskiego i Mariusza Czubaja to pełna tajemniczych zdarzeń powieść kryminalna. Akcja miała miejsce w czerwcu 2006roku. W luksusowym domu seniora "Eden" w okolicach Gdańska. pensjonariusz Ryszard Maziarski, został zamordowany, a następnie oskalpowany. Tej samej nocy zniknął w Star Trek okolicznościach inny mieszkaniec domu - emerytowany profesor chirurgii Akademii Medycznej w Gdańsku Jan Czekański, znawca sekt i chirurgii rytualnej

Swobodnie konwersuje o filozofii, historii i naukach ścisłych. Jeśli jego misja wymaga udziału w libacjach wysoko postawionych nazistów, idzie i pije. Prywatnie był jednak powściągliwy: - Wolę napić się kawy - mówi prostytutkom. Ostatni odcinek serialu kończy się tak: Stirlitz słucha piosenki Mariki Rokk: "Siedemnaście mgnień wiosny zostanie w twoim sercu...". Zatrzymuje samochód. Idzie do lasu.

Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą skin pack Idealistka przyjemna niezwykle pisze silne okienka.